Sudan. Czas bezdechu – moja opinia.
Jest to tak naprawdę seria opowieści Konrada Piskały, które składają się na książkę, która nazywa się: „Sudan. Czas bezdechu”
Opowieści te podejmują tematykę tak przykrych spraw jak przemoc, głód, czy też strach. Jednakże kluczową kwestią i motywem przewodnim książki „Sudan. Czas bezdechu” jest nadzieja.
Cóż może łączyć dwóch Sudańczyków, których dzieli miejsce zamieszkania, z których jeden z nich mieszkający na Południu, drugi niedaleko egipskiej granicy. Można powiedzieć, że nic, bo dzieli ich tak wiele: religia, klimat, odległość, język…
Podróżujemy w tych okolicach by poznać niuanse, historie i powody wywołania wojny wśród tak życzliwego narodu. Nie straszne są nam pustynie, rzeki, małe miasteczka i oazy.
Na pytanie o powody krwawej wojny odpowiadają nam przeróżni ludzie. Są to farmaceuci, lekarze, oficerowie, ale także zwykli ludzie, którzy przecież najlepiej wiedzą o problemach takich ludzi jak oni.
Kim jest Konrad Piskała – autor książki: „Sudan. Czas bezdechu”? Jest to geolog, fotograf i dziennikarz w jednym. Doskonale zna rejony odległe przeciętnemu Europejczykowi, bo miał okazję poznać Afrykę, Azję, Bliski Wschód. Jest niezależnym człowiekiem i dziennikarzem. Podejmuje w swoich działaniach tematykę zwykłych ludzi i wydawałoby się “zwyczajne, społeczne problemy”. Ma na koniec reportaże w między innymi „Rzeczpospolitej”, „Marie Claire”, „Voyage”, „Podróżach”.
Mimo, że niekoniecznie przepadam za tego typu tematyką to „Sudan. Czas bezdechu” da się lubić, więc to będzie pierwszy z tytułów, który polecam na dobry początek.

Tagi: Afryka, Konrad Piskała, opowieść o Sudanie, Sudan. Czas bezdechu